Bajk.blog

Żar Easy line – pierwsze spotkanie

Pomysł na tą wycieczkę rowerową był taki by zobaczyć jak wyglądają trasy Enduro na Żarze. Najpierw trzeba było tam dojechać ale, żeby nie było tak prosto trasa wiodła przez dolinę Wielkiej Puszczy, przez szczyty Kocierza i Wielkiej Cisowej.

Zaczynamy z Porąbki drogą asfaltową, podjazd do samego Kocierza ma ok 10km długości, tylko ostatnie 2.5km to trasa leśną drogą. Powietrze o 7 rano jest rześkie jednak da się już wyczuć, że dzień będzie upalny.

Przed samym Kocierzem sporo powalonych drzew po ostatnich silnych wiatrach, konary utrudniają i spowalniają jazdę, na samej zaś górze sporo zalanych odcinków trasy, pozwalam sobie zjechać lekko w las i skorzystać z suchej iglastej ściółki omijając praktycznie nieprzejezdne fragmenty drogi.

Jedziemy dalej, ponad drzewami wyłania się błękitne niebo, mijam ekipę biegaczy, którzy praktycznie krzycząc opowiadają sobie o najlepszych epizodach swojego życia, czekam chwile by jednak jechać dalej w ciszy i odgłosach tylko leśnych, chwilę później minął mnie pyrkoczący na cały las motorower, który był oznaką dalszych wydarzeń, pędził on jak się okazało na zawody motorowe organizowane na zboczu góry Żar.

Trasa jest dość przyjemna, lekkie zjazdy, lekkie podjazdy, dopiero góra Kocierz – Wielka Góra zmusza do zmiany przełożenia na najlżejsze, a i to momentami nie pomaga i trzeba zejść z roweru na stromym kamienistym odcinku trasy.
Przełęcz Przysłop, tutaj dalej kieruję się szlakiem czerwonym, mały singielek i kawałek dalej zobaczę ruiny starego szałasu kamiennego.

W końcowym odcinku trasy na przełęczy Icepnickiej jadę łatwiejszą trasą kierując się bezpośrednio na Żar zielonym szlakiem, innym razem postaram się pokonać podjazd na Kiczerę [827m].

Po wjechaniu na Żar jadę skorzystać z jednej tras Enduro, wybieram najłatwiejszą Easy Line gdyż to moje pierwsze spotkanie z tego typu trasami rowerowymi. Tutaj trochę słabe oznaczenie, w zasadzie nie wiadomo, którędy jechać, dobrze, że akurat stał ktoś pilnujący porządku, bo dzisiaj praktycznie w tym samym miejscu odbywają się zawody Hard Enduro – Beskid Hero. Trasa Easy Line biegnie na początku wspólnie z Air Line, trzeba uważać gdyż w pewnym momencie trasy  rozdzielają się ale nie wiadomo którędy trzeba jechać – nadal nie ma oznaczeń. Easy line to jest ta na prawo.

Chyba dawno nikogo tutaj nie było, trasa trochę „zakurzona ” po zimie ale mimo to wrażenia z jazdy dość przyjemne. Przy wolnym i poznawczym tempie na dół jedzie się ok 15 minut.
Po fajnym zjeździe trzeba znów wjechać na Żar, tym razem asfaltową droga, dość stromym podjazdem. Na szczęście droga jest zamknięta dla ruchu samochodowego dlatego jest ogólnie mały ruch i można spotkać tylko tych kierowców, których nie respektują znaków drogowych.

Chciałem zjechać do Porąbki trasą czerwoną jednak motory bardzo przeszkadzały na pieszym odcinku czerwonego szlaku, było to momentami dość niebezpieczne kiedy to zza pleców wpadały na pełnym gazie – musiałem się ratować ucieczką na czarny szlak prowadzący w stronę Kozubnika.

Post Author: slavoog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *