Bajk.blog

Hrobacza z drugiej strony – podjazd przez Żarnówkę

Na dzisiejszy dzień postanowiłem udać się na naszą najlepszą i najbliżej położoną górkę czyli Hrobaczą Łąkę ale z drugiej strony, czyli jadąc przez Porąbkę i Żarnówkę

Dzisiaj ciepły dzień, nie ciepły – to będzie gorący dzień, czuć  już  żar w powietrzu od samego rana. Troszkę za późno wyjechałem. Jedziemy na Kobiernice i Porąbkę by potem uderzyć na Hrobaczą stromym podjazdem od Żarnówki. Pierwszy przystanek już na początku po wjeździe w leśną asfaltową drogę. Chłodny cień szybko się skończył, gorące słońce pali w głowę. Coś mi mówi, że odpoczynków na oddech i zimną wodę będzie więcej.

Jestem coraz wyżej – kończą się domy i zabudowania, wjeżdżam w las. Każdy następny zakręt daje nadzieję, że to może już koniec podjazdu, na mapie wydaje się krótki, w rzeczywistości ma się wrażenie, że nie ma końca, zakręt za zakrętem, coraz więcej dziur i droga coraz bardziej zniszczona od mrozu i deszczowej wody.

Ostatnia prosta i jestem przy schronisku, cały podjazd zajął mi bardzo wolnym i spacerowym tempem, bez bicia jakichkolwiek personalnych rekordów 1 godzinę i 5 minut. Porównując do powrotu i zjazdu drugą stroną do linii lasu – trwał on 15 minut, a do centrum Kóz – 19 minut.

Przy atakowaniu Hrobaczej od strony Żarnówki w gorący letni dzień polecam zabrać dużo wody lub izotoniku, najlepiej schłodzonego w termosie.

Post Author: slavoog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *