Bajk.blog

Hrobacza Łąka – małe MTB w połowie grudnia

Wczesny zimowy poranek na Hrobaczej Łące 828m n.p.m. Im wyżej tym więcej śniegu, w pewnym momencie podjazd zamienił się w podejście.

Wczesny niedzielny poranek, termos z gorącą herbatą z imbirem gotowy, okulary są, rękawiczki, oświetlenie – wszystko sprawdzone – można jechać. Koło godziny 5:40 wyjechałem z domu, jeszcze było ciemno, parę stopni poniżej zera. Początek bardzo przyjemny, szybko udało się osiągnąć optymalną temperaturę, nie za zimno – nie za ciepło.  Im wyżej jednak coraz więcej śniegu i więcej odcisków łap zwierząt – zające, ptaki, czasami większe ślady. Coraz łatwiej zjechać kołem w głęboki śnieg, w sekundę można stracić równowagę. W okolicach połowy góry kończy się ubity śnieg, zostaje krótka przesieka, mała ścieżka. Ciężko już jechać, gdy tylko zatrzymam się na chwilę praktycznie niemożliwym jest ponownie ruszyć, tylne koło ślizga się i traci przyczepność, przydały by się szersze opony z grubszym bieżnikiem, uff ciężko nawet iść z rowerem prowadząc go obok, pozostaje zarzucić go na plecy…

Chwilami się udaje ale ile można targać ok 15kg na plecach w dość niekomfortowej pozycji, jeszcze sporo przede mną, jeszcze spory kawałek do wielkiego zakrętu gdzie pojawi się czerwony szlak. Plecy już mokre z potu 🙂 Dobra, jeszcze mały kawałek najbardziej stromego podejścia, tak zwana nowa spychaczówka, tutaj nawet w lecie przy najmniejszym przełożeniu tętno rośnie do 180 uderzeń na minutę – 15% nachylenie terenu. Normalnie cały podjazd od centrum Kóz pokonuje się w niespełna godzinę spokojnym tempem. Dzisiaj trwało to chyba z dwa razy dłużej. W końcu szczyt, to wyjście dużo wolniejsze od normalnego pokonywania tej trasy, ale czego nie robi się w niedziele o 6 rano.

Widoki na górze odwdzięczyły się za ten trud. Po chwili odpoczynku przy gorącej herbacie w schronisku nastąpił przewidywany od rana powrót. Teraz dużo łatwiej pędzić, czasami tylko trzeba uważać by koło zbytnio nie zjechało w grząski i głęboki śnieg.

Post Author: slavoog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *